KupBilecik

Matthias Sollak, Michael V. Wahntraum

wenige Fans - Anmeldung
0
Veranstaltungen
|
|
?
Durchschnittsbewertung
Harakiri for the Sky – austriacki zespół post-blackmetalowy założony w Salzburgu i Wiedniu 2011 roku przez wokalistę Michaela V. Wahntrauma i multiinstrumentalistę Matthiasa Sollaka, wcześniej grającego w blackmetalowym zespole Bifröst. Zespół wydał pięć albumów studyjnych – Harakiri for the Sky (2012), Aokigahara (2014), III: Trauma (2016), Arson (2018) i Mӕre (2021) – za pośrednictwem niemieckiej wytwórni AOP Records.
Tickets für Veranstaltungen außerhalb des offiziellen Angebots
20. Juni 2024
20:00 Uhr
20. Juni 2024 um 20:00 Uhr

Harakiri For The Sky

21. Juni 2024
20:00 Uhr
21. Juni 2024 um 20:00 Uhr

Harakiri for the Sky

22. Juni 2024
20:00 Uhr
22. Juni 2024 um 20:00 Uhr

Harakiri For The Sky

23. Juni 2024
20:00 Uhr
23. Juni 2024 um 20:00 Uhr

Harakiri For The Sky

X
Chcesz, abyśmy powiadamiali Cię o nowych wydarzeniach Harakiri For The Sky w Twojej okolicy?
Zostaw nam swoje dane, a natychmiast poinformujemy Cię, jak tylko nowe wydarzenie pojawi się w sprzedaży!
Twoję imię
Miejscowość
Adres mailowy
Numer telefonu +48

Nachrichten aus der Welt der Musik und des Films

Harakiri For The Sky zobaczymy na warszawskiej scenie 26 stycznia 2023 roku w klubie Hydrozagadka. Podczas przesuniętej trasy u boku zespołu zagrają: Schammasch oraz Groza. Z przyczyn niezależnych od organizatorów, Gaerea nie weźmie udziału w zimowych koncertach. Od 2011 roku urzędujący w Wiedniu panowie M. S. (wszystkie instrumenty, główny kompozytor) i J. J. (wokal, teksty) eksplorują klimaty zbudowane z depresji, mroku, hipnotyczności, które wtapiają w blackmetalowy kontekst. W odróżnieniu od innych mistrzów z Austrii, jak Pungent Stench, Belphegor, czy Abigor, którzy taplają się piekielnej smole albo nurzają w perwersjach, dla Harakiri For The Sky ogromne znaczenie odgrywa nastrój. Duet z płyty na płytę buduje go coraz staranniej, z uwzględnieniem innych, często zaskakujących elementów. Słowo "depresyjny" jest często używane w odniesieniu do twórczości Harakiri For The Sky. Są i tacy, którzy posuwają się nieco dalej, dodając epitet "samobójczy". To ostatnie określenie jest przesadą. Muzyka Austriaków raczej wciąga, wprawa w coś na kształt uzależniającego transu, który przebija z epickich kompozycji. Co ważne, Austriacy potrafią imponująco oddać ich klimat i aranżacyjne detale podczas koncertów. Jeżeli kogoś pociąga twórczość, chociażby Alcest albo szwedzkiego Shining, z pewnością chętnie zatopi się w tej muzyce. Zasługi małej Szwajcarii dla świata undergroundowego metalu, są odwrotnie proporcjonalne do wielkości kraju, a od 2009 roku skutecznie dokłada się do nich grupa Schammasch. Kwartet z rodzinnego miasta Rogera Federera to twór absolutnie wyjątkowy. Schammasch przyciąga uwagę już zdjęciami promocyjnymi, na których muzycy ubrani są w imponujące przepychem szaty, jakby wyjęte z czasów bizantyjskich, choć może lepiej użyć tu porównania ze starożytnym Babilonem, gdzie znajdują się źródła nazwy kapeli. Parafrazując, nie szata zdobi blackmetalowy zespół. Schammasch to przede wszystkim muzyka i płynące z niej klimaty okultystyczne, rytualne, medytacyjne, mistyczne, nihilistyczne, ciskające w słuchacza hipnotyzującym strachem. Poza blackowymi, z łatwością wytropi się na albumach Szwajcarów ślady death metalu, szeroko pojętej alternatywy oraz muzyki ilustracyjnej. W 2017 roku Schammasch stworzył niesamowitego, ponad 100-minutowego koncepcyjnego kolosa "Traingle", dzięki któremu o zespole zrobiło się dość głośno. Przebili siebie na kolejnej produkcji, pochodzącej z jesieni 2019 roku płycie "Hearts Of No Light", która nagrana została z udziałem klasycznej pianistki Lillian Liu oraz znanego z Thorns i Dødheimsgard Aldrahna. Pokazali tym samym, że wciąż da się w sposób interesujący przesuwać granice black metalu.
Harakiri For The Sky mieli wystąpić 28 stycznia 2020 roku, by promować swój nadchodzący album "Maere". Zespół przyjedzie ejdnak dopiero 27 stycznia 2022 roku i w towarzystwie Schammash oraz Gaerea zaprezentuje się w warszawskim klubie Hydrozagadka. Schammasch wydał swój czwarty album "Heart Of No Light" pod koniec 2019 roku, nakładem wytwórni Prosthetic Records. Gaerea, z kolei, będzie świętować premierę drugiej już produkcji w lipcu obecnego roku. Album zatytułowany został "Limbo" i ukaże się za pośrednictwem wytwórni Season Of Mist. Od 2011 roku urzędujący w Wiedniu panowie M. S. (wszystkie instrumenty, główny kompozytor) i J. J. (wokal, teksty) eksplorują klimaty zbudowane z depresji, mroku, hipnotyczności, które wtapiają w blackmetalowy kontekst. W odróżnieniu od innych mistrzów z Austrii, jak Pungent Stench, Belphegor, czy Abigor, którzy taplają się piekielnej smole albo nurzają w perwersjach, dla Harakiri For The Sky ogromne znaczenie odgrywa nastrój. Duet z płyty na płytę buduje go coraz staranniej, z uwzględnieniem innych, często zaskakujących elementów. Słowo "depresyjny" jest często używane w odniesieniu do twórczości Harakiri For The Sky. Są i tacy, którzy posuwają się nieco dalej, dodając epitet "samobójczy". To ostatnie określenie jest przesadą. Muzyka Austriaków raczej wciąga, wprawa w coś na kształt uzależniającego transu, który przebija z epickich kompozycji. Co ważne, Austriacy potrafią imponująco oddać ich klimat i aranżacyjne detale podczas koncertów. Jeżeli kogoś pociąga twórczość, chociażby Alcest albo szwedzkiego Shining, z pewnością chętnie zatopi się w tej muzyce. Zasługi małej Szwajcarii dla świata undergroundowego metalu, są odwrotnie proporcjonalne do wielkości kraju, a od 2009 roku skutecznie dokłada się do nich grupa Schammasch. Kwartet z rodzinnego miasta Rogera Federera to twór absolutnie wyjątkowy. Schammasch przyciąga uwagę już zdjęciami promocyjnymi, na których muzycy ubrani są w imponujące przepychem szaty, jakby wyjęte z czasów bizantyjskich, choć może lepiej użyć tu porównania ze starożytnym Babilonem, gdzie znajdują się źródła nazwy kapeli. Parafrazując, nie szata zdobi blackmetalowy zespół. Schammasch to przede wszystkim muzyka i płynące z niej klimaty okultystyczne, rytualne, medytacyjne, mistyczne, nihilistyczne, ciskające w słuchacza hipnotyzującym strachem. Poza blackowymi, z łatwością wytropi się na albumach Szwajcarów ślady death metalu, szeroko pojętej alternatywy oraz muzyki ilustracyjnej. W 2017 roku Schammasch stworzył niesamowitego, ponad 100-minutowego koncepcyjnego kolosa "Traingle", dzięki któremu o zespole zrobiło się dość głośno. Przebili siebie na kolejnej produkcji, pochodzącej z jesieni 2019 roku płycie "Hearts Of No Light", która nagrana została z udziałem klasycznej pianistki Lillian Liu oraz znanego z Thorns i Dødheimsgard Aldrahna. Pokazali tym samym, że wciąż da się w sposób interesujący przesuwać granice black metalu. Katartyczny black metal. Tak określa swoją muzykę, istniejąca od 2016 roku, portugalska formacja Gaerea. Kwintet to dość tajemniczy, bo nawet biblia informacyjna undergroundu, czyli Metal Archives, nie podaje ich personaliów. Nie robi tego również prestiżowa wytwórnia Season Of Mist, dla której zespół nagrywa. Oblicza skrywają pod czarnymi kapturami opatrzonymi mistycznym znakiem. Czy black metal Gaerea, który bywa porównywany do Mgły i Kriegsmaschine, faktycznie działa oczyszczająco? To każdy musi sprawdzić sam. Na pewno nie brakuje w tym graniu ani potężnego, bezkompromisowego uderzenia, ani melodii, ani mrocznego, czasami wręcz katedralnie podniosłego klimatu. Podniosłość w przypadku Portugalczyków jest zapowiedzią upadku ludzkości w pustkę, bezkresną otchłań pozbawioną nadziei. Według nich, nic więcej na nas nie czeka. Sposób, w jaki przekazali nam te nihilistyczne prawdy, robi wrażenie. Wiosną 2020 roku pojawił się wideoklip "Set The Eyes On Fire Blazing Red", zapowiadający ich drugi album "Limbo".
Na początku przyszłego roku, Harakiri For The Sky wyruszą w trasę koncertową, by promować swój nadchodzący, piąty album. Data premiery i szczegóły wydawnictwa nie zostały jeszcze ujawnione. Zespół zaprezentuje się w naszym kraju w towarzystwie dwóch supportów: Schammasch oraz Gaerea. Schammasch wydał swój czwarty album "Heart Of No Light" pod koniec 2019 roku, nakładem wytwórni Prosthetic Records. Gaerea, z kolei, będzie świętować premierę drugiej już produkcji w lipcu obecnego roku. Album zatytułowany został "Limbo" i ukaże się za pośrednictwem wytwórni Season Of Mist. Na koncert Harakiri For The Sky w towarzystwie Schammasch i Gaerea zapraszamy 28 stycznia 2021 roku do warszawskiego klubu Hydrozagadka. Od 2011 roku urzędujący w Wiedniu panowie M. S. (wszystkie instrumenty, główny kompozytor) i J. J. (wokal, teksty) eksplorują klimaty zbudowane z depresji, mroku, hipnotyczności, które wtapiają w blackmetalowy kontekst. W odróżnieniu od innych mistrzów z Austrii, jak Pungent Stench, Belphegor, czy Abigor, którzy taplają się piekielnej smole albo nurzają w perwersjach, dla Harakiri For The Sky ogromne znaczenie odgrywa nastrój. Duet z płyty na płytę buduje go coraz staranniej, z uwzględnieniem innych, często zaskakujących elementów. Słowo "depresyjny" jest często używane w odniesieniu do twórczości Harakiri For The Sky. Są i tacy, którzy posuwają się nieco dalej, dodając epitet "samobójczy". To ostatnie określenie jest przesadą. Muzyka Austriaków raczej wciąga, wprawa w coś na kształt uzależniającego transu, który przebija z epickich kompozycji. Co ważne, Austriacy potrafią imponująco oddać ich klimat i aranżacyjne detale podczas koncertów. Jeżeli kogoś pociąga twórczość, chociażby Alcest albo szwedzkiego Shining, z pewnością chętnie zatopi się w tej muzyce. Zasługi małej Szwajcarii dla świata undergroundowego metalu, są odwrotnie proporcjonalne do wielkości kraju, a od 2009 roku skutecznie dokłada się do nich grupa Schammasch. Kwartet z rodzinnego miasta Rogera Federera to twór absolutnie wyjątkowy. Schammasch przyciąga uwagę już zdjęciami promocyjnymi, na których muzycy ubrani są w imponujące przepychem szaty, jakby wyjęte z czasów bizantyjskich, choć może lepiej użyć tu porównania ze starożytnym Babilonem, gdzie znajdują się źródła nazwy kapeli. Parafrazując, nie szata zdobi blackmetalowy zespół. Schammasch to przede wszystkim muzyka i płynące z niej klimaty okultystyczne, rytualne, medytacyjne, mistyczne, nihilistyczne, ciskające w słuchacza hipnotyzującym strachem. Poza blackowymi, z łatwością wytropi się na albumach Szwajcarów ślady death metalu, szeroko pojętej alternatywy oraz muzyki ilustracyjnej. W 2017 roku Schammasch stworzył niesamowitego, ponad 100-minutowego koncepcyjnego kolosa "Traingle", dzięki któremu o zespole zrobiło się dość głośno. Przebili siebie na kolejnej produkcji, pochodzącej z jesieni 2019 roku płycie "Hearts Of No Light", która nagrana została z udziałem klasycznej pianistki Lillian Liu oraz znanego z Thorns i Dødheimsgard Aldrahna. Pokazali tym samym, że wciąż da się w sposób interesujący przesuwać granice black metalu. Katartyczny black metal. Tak określa swoją muzykę, istniejąca od 2016 roku, portugalska formacja Gaerea. Kwintet to dość tajemniczy, bo nawet biblia informacyjna undergroundu, czyli Metal Archives, nie podaje ich personaliów. Nie robi tego również prestiżowa wytwórnia Season Of Mist, dla której zespół nagrywa. Oblicza skrywają pod czarnymi kapturami opatrzonymi mistycznym znakiem. Czy black metal Gaerea, który bywa porównywany do Mgły i Kriegsmaschine, faktycznie działa oczyszczająco? To każdy musi sprawdzić sam. Na pewno nie brakuje w tym graniu ani potężnego, bezkompromisowego uderzenia, ani melodii, ani mrocznego, czasami wręcz katedralnie podniosłego klimatu. Podniosłość w przypadku Portugalczyków jest zapowiedzią upadku ludzkości w pustkę, bezkresną otchłań pozbawioną nadziei. Według nich, nic więcej na nas nie czeka. Sposób, w jaki przekazali nam te nihilistyczne prawdy, robi wrażenie. Wiosną 2020 roku pojawił się wideoklip "Set The Eyes On Fire Blazing Red", zapowiadający ich drugi album "Limbo". Bilety na koncert są już dostępne sklep.knockoutprod.net.
Folgen Sie uns
Facebook » Instagram »
Alert biletowy
Fügen Sie Ihre E-Mail-Adresse oder Ihr Telefon »
COOKIES MANAGEMENT